W emocjonalnym, ale niezwykle celnie sformułowanym liście Roman Giertych – adwokat, były minister edukacji i obecnie poseł – kieruje pod adresem Episkopatu Polski poważne ostrzeżenie. Jego przesłanie jest jasne: jeśli Kościół katolicki w Polsce nie wycofa się z partyjnego zaangażowania i nie przestanie być tubą jednej opcji politycznej, grozi mu dalsza marginalizacja, odpływ wiernych i utrata resztek autorytetu.
Ja mam w rodzinie 3 nauczycielki. Praca poza pensum, przy tablicy to góra 2 godzinie tygodniowo, dodatkowo, co daje 20 godzin, czyli pół etatu. Jak ktoś policzy ich wolne i pensje, to godzinowo wyjdzie, że zarabiają więcej niż 10k miesięcznie. Pamiętam, jak de**l Czarnek chciał podnieść pensje, ale dodać tylko 2 godziny w tygodniu i go prawie zjedli. Nie przemęczają się. Natomiast pamiętam, jak za komuny to ksiądz namawiał, aby przychodzić na religię do kościoła. Nikt im nic nie płacił. Nie mylmy pracy z powołaniem lub jego udawaniem.
Toczka w toczkę jak Adolf.