Ja o tym myślałam kilka lat temu. Przez 3 lata byłam frutarianką - nie jadłam warzyw, które powodowały śmierć całej rośliny (mogłam jeść pomidory, ale nie mogłam jeść np. marchewki, buraka, sałaty)... Dieta pełna wyrzeczeń... Tak w praktyce, jak idzie frutarianin do restauracji to może zamówić tylko picie i sałatkę owocową.
No coś w tym jest. Całego sylwka przespałem ze względu na jelitówką, a dzi telefony przyjedziesz po mnie jak pojedziesz do pracy...