"Strzeżonego Pan Bóg strzeże? Nie zawsze. To, co powszechnie nazywano "wzięciem pod ochronę" lub też po prostu "opieką", oznaczało po prostu zmuszenie właściciela sklepu, restauracji lub dyskoteki do płacenia okupu. A płacili niemal wszyscy – bo się bali." - natemat.pl
Jakby pies zaatakował to skr***niały tatuś/mamusia nawet by ni zdążył zareagować a dziecko by zostało co najmniej poważnie ranne.