A stare baby mające "prawo do wszystkiego" to nie jest chamstwo?? przykład z dnia wczorajszego: siedziałam w przychodni. Przyszła babcia o lasce, ledwo trzymająca się na nogach i zaczęła od tego, że ona się nie rejestruje do lekarza, bo nie musi, bo i tak maja ją przyjąć. Chciała czegoś od pielęgniarki... ale wyraźnie pielęgniarka na jej widok brała nogi za pas. Babina chodziła w kółko i wciąć mieliła ozorem, żeby lekarz rodzinny ją przyjął. A potem po prostu wbiła sie do gabinetu, gdy ja tam byłam, nie pytając o pozwolenie i stała tak, trzymając otwarte drzwi.
A stare baby mające "prawo do wszystkiego" to nie jest chamstwo?? przykład z dnia wczorajszego: siedziałam w przychodni. Przyszła babcia o lasce, ledwo trzymająca się na nogach i zaczęła od tego, że ona się nie rejestruje do lekarza, bo nie musi, bo i tak maja ją przyjąć. Chciała czegoś od pielęgniarki... ale wyraźnie pielęgniarka na jej widok brała nogi za pas. Babina chodziła w kółko i wciąć mieliła ozorem, żeby lekarz rodzinny ją przyjął. A potem po prostu wbiła sie do gabinetu, gdy ja tam byłam, nie pytając o pozwolenie i stała tak, trzymając otwarte drzwi.