Wandale.Pamiętam, tej soboty co Tutka się roztrzaskała poszedłem posiedzieć w knajpie odwiedzanej przez metali itp, jak posłuchałem jak te buroki wznosiły toasty za tyle śmierci..Nie pamiętam żebym kiedykolwiek przedtem ani potem był tak zniesmaczony.Nie lubię pisu ani kaczorów,ale w końcu prawie setka ludzi zginęła, a te brudasy się śmiały jak z dobrego dowcipu.
jaka wiocha? normalny facet bez gaci.