Sprawa jest bardzo prosta. Przjmijmy że połowa populacji to kobiety a druga połowa to faceci. Jedna grupa ludzi niezwykle poważnie podchodzi do wyglądu a druga niekoniecznie. Jak sprawić żeby sprzedaż szmineczek, pończoszek, kremików, kiecek itp wzrosła o parę miliardów w skali rocznej? Spe**lić tych których się da a resztę wpędzić w poczucie winy że się jest nietolerancyjnym. Plebs ma się czym zająć w swoim grajdołku a organizatorzy tego syfu idą do sklepu w którym sprzedawca pyta: -Który pan wybiera? -Ten 50-cio metrowy, z lądowiskiem na helikopter.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
I wlasnie dlatego polska to jedno wielkie gó**o.w niemczech zarabiam w przeliczeniu ponad 10 tys zlotych.mam stanowisko kierownicze i niemcom wydaje polecenia sluzbowe.panstwo niemieckie placi mi co miesiac na corke 190 euro mimo ze to moje jedyne dziecko.zona z nudow pracuje 2 razy w tygodniu po 3 godziny i za miesiac ma 450 euro.tak da sie zyc ale w polandii nigdy tak nie bedzie.
Jestem facetem i nie rozumiem