a kiedyś jak było ciepło i graliśmy z chłopakami w piłke przed blokiem to szła taka stara pani i jakis taki duży chłopak w dresie podbiegł do niej tak szybko i jej zabrał torebkę i ta pani tak mocno krzyczała że aż pan Ferdal który jest straznikiem zaczoł tego dużego chłopaka gonić z pałką w ręce i tak go gonił i gonił ale ten chłopak biegł szybciej i pan ferdal chyba sie zmęczył bo nagle przewrócił się w takie krzaki na których rosną takie małe czerwone kulki ale mama mi ich nie karze jeść
Przegrał zakład..