No cóż, żyjemy w takich czasach że niekiedy rzeczywiście lepiej jest spojrzeć na to, co zawiera kupowany produkt. Jeśli autor chce jeść syfy - jego sprawa.
DObre dobre.Przydałoby sie opanować te technike:)chociaz jak kiedys wychodziłem na "piwko" z kumplami i moja powiedziala abym nie wracał póżno to wrócilem rano:)
Cos ala:
Scigalo sie dwoch facetow. Pierwszy byl Adam a Tomek drugi. Nazajutrz Tomek opowiedzial kolegom:
-Adam byl przedostatni, za to ja zajalem zaszczytne drugie miejsce.
:)
No cóż, żyjemy w takich czasach że niekiedy rzeczywiście lepiej jest spojrzeć na to, co zawiera kupowany produkt. Jeśli autor chce jeść syfy - jego sprawa.