Afera podsłuchowa, ujawnia niepokojące praktyki. Giertych wskazuje, że nagrania, pozyskane nielegalnie przez CBA za pomocą Pegasusa, miały zostać zniszczone, lecz kopie trafiły w ręce osób powiązanych z PiS. Treść taśm – żartobliwa rozmowa o listach wyborczych – nie zawiera nic kompromitującego, co czyni publikację jeszcze bardziej podejrzaną. Giertych sugeruje, że cel tej akcji to odwrócenie uwagi od jego wniosku o ponowne przeliczenie głosów w wyborach, co podsyca spekulacje o politycznej motywacji. W tej sytuacji Nawrocki, jako prezydent elekt, powinien jasno potępić takie dział
W KK nikt nie dba o prawdę. Wręcz przechodzą na drugą stronę jezdni, by tylko jej nie spojrzeć w oczy. Choć jak mijają się z prawdą, powinni jej się chociaż ukłonić. Prawda o NICH, by ICH wykończyła.
Teraz się okaże, że poszkodowani to ci na zdjęciu. Większość polskiego społeczeństwa nie wierzy w pe****lię w kościele,a część nie widzi w tym nic złego. Księża robią wszystko w imię Boga.
Lud to kupi a moze nawet nie zauwazy zmiany.