To naprawdę szczegół w porównaniu z tym, że chrześcijanie potrafili przekuć nauki swego guru o miłości i dobroci w masowe mo**y wyznawców innych odłamów chrześcijańskich, wojny religijne (między sobą), krucjaty, inkwizycję, stosy, polowania na czarownice, pe****lię wśród kleru, nienawiść do wszystkich inaczej myślących, kochających itd. To się dopiero nazywa "zepsuć coś".
Serio ktoś jeszcze chodzi na plasterki ,? . Polscy to jednak hipokryci do potęgi entej . W internecie tak na kościół krzyczycie że zły itp a w wigilię mięsa nie jecie na pasterkę do kościółka to samo z Wielkanocą. Żal mi was hipokryci
To fakt, tu farmakologia może się przydać. Dobrym sposobem jest też jak już się zjadą ciotki, wujkowie, teściowie ogólnie ta wścibska i kłótliwa część rodzinki powiedzieć "ja tam się nie szczepiłem/am" i zakasłać z pięć razy. Takiego dostaną rozpędu że nie swoje buty pozakładają :) :) :)
nie jestem pewien.. ale te magiczne mikstury smerfow czy sok z gumijagod.. to moze byc ten sam napoj.. moj znajomy "Panoramiks" tez robi wysmienity napoj magiczny..
To naprawdę szczegół w porównaniu z tym, że chrześcijanie potrafili przekuć nauki swego guru o miłości i dobroci w masowe mo**y wyznawców innych odłamów chrześcijańskich, wojny religijne (między sobą), krucjaty, inkwizycję, stosy, polowania na czarownice, pe****lię wśród kleru, nienawiść do wszystkich inaczej myślących, kochających itd. To się dopiero nazywa "zepsuć coś".