Zdymisjonowany, dobre, przeniesiony na bardziej intratna posadkę albo równorządną,wraz ,,żoną” i jej po pradziada rodziną, w kaście pisde**li dymisja byłaby gdyby któryś z ich pachołków zdradził,no może nawet dosadnie zdradził…ale za małe ,,przewinienia” mlaskacz dziad tylko palcem pokiwa,. Myśle,że ten traktorek,będzie kiedyś służył NORMALYM ludziom
Tacy ludzie są połączeni z Kościołem jak z bliźniakiem syjamskim. Każda próba rozdzielenia będzie wpływała negatywnie na zindoktrynowanego. Klękanie mają już chyba w DNA, padają na kolana na widok księdza, tak jak kurczaki rozbiegają się na widok chociażby cienia ptaka drapieżnego. Nigdy w życiu nie widziały jastrzębia, a wiedzą co robić. Hodowla od maleńkości przynosi efekty.
Że też im nie wstyd takie brednie czytać. A paskowy to ma niezłą bekę, gdy pisze te info ;)