Jadę im na TVPutin równo. Bez kozery i ogródek walę prawdą prosto w oczy. Mało kto chce tam ze mną już polemikę podejmować, bo rozjeżdżam im te ich "argumenty" walcem. Choć ostatnio rzeczywiście muszę potwierdzić, nie mogłem jednemu Wiesiowi K. odpowiedzieć na festiwal bzdur, które tam wypisuje.
Raczej antyklerykałowie będą szczęśliwi. Dla ateistów rzeczą normalną jest, że państwo powinno być świeckie. Jeśli ma być równe dla wszystkich. Cholera, dla wszystkich powinno być to oczywiste.
Pod warunkiem, że sam pierwszy da przykład.