Jak wpadną koledzy i zarzygają mieszkanie, zawsze może pojechać do siebie na czas sprzątania i przygotowania do następnej biby. A wszystko to na koszt podatnika. Genialny układ
wszystko zależy od słupków poparcia czyli arytmetyki. PIS może żonglować datami wyborów.Oni potrafią nagiąć prawo tak aby wyszło na ich korzyść. Władzy na pewno oddadzą bo wiedzą co ich czeka w razie przegranej.
Może nie zdążyć, bo jak go odwołają, to jak będzie stawiał zarzuty? Jako zwykły poseł? Przecież nawet, jak coś ma, to nowy prokurator generalny znowu nic nie zrobi. Po to było oddzielenie prokuratury od polityki.
Jeszcze na policję podpierdziel, niech im założą niebieską kartę ;-)