Dla radnego PIS z Konina. A którego? Bo to może nie przez sympatię do PIS, a zwyczajnie po rodzinie. Żona (chyba druga) Glińskiego jest z jakiejś wioski z pod Konina.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
To są ludzie warci 2000,00zł miesięcznie. Wiedzą o tym doskonale, że teraz są na fali. Jak teraz się nie wzbogacą, to już nigdy nie zobaczą tych pieniędzy. Po prostu patologia popiera patologię.
Chcemy przed sądem, a nie, że z zagrabionym sobie wyjedzie i będzie się z nas śmiał.