Wałęsa był tylko pionkiem, miał przekazać władzę w te same ręce tak żeby wyglądało, że obalił komunę dlatego powstał pakt w Magdalence. A żonę bił i poniżał taki bohater.
A po co jej wyjeżdżać na ten "obrzydliwy, wrogi i zakłamany" zachód jak twierdzi m.in. jej tatuś. Niech wraca do "najwspanialszego" kraju, miodem i mlekiem płynącym. Jak to by powiedział IT: GO HOME
Brzozowski da radę.