Zaliczył przy okazji swoją pierwszą, do tego darmową, wycieczkę zagraniczną i teraz już nie można powiedzieć, że nigdy nie wyjechał poza granice Polski. Boję się tylko, że jak przetrawi obraz zniszczonej Ukrainy i porówna to, z tym co jest u nas, to jeszcze bardziej się utwierdzi, że niby jesteśmy potęgą gospodarczą.
Chyba s**a