Zatem przemysł meblarski w Rosji ma ogromną szansę i pewnie ją wykorzysta.
Nie dość, że mają surowca po dziurki w nosie, super tanią na skutek sankcji "siłę roboczą", to jeszcze pusty rynek.
Za 10 lat staną się eksporterem mebli pewnie przy okazji wyrzucając z rynku Polskę.
Tak było z żywnością, serami, owocami, warzywami i wieloma innymi produktami.
A przy okazji Chińczycy, Hindusi i Amerykanie tarzają się ze śmiechu widząc samowykańczającą się UE.
Jaki jest margines błędu?