nie zgadzam się. System kanadyjski jest najuczciwszy. Każdy inny system sprowadza się do tego, że najwięcej mają nie tyle ci co pracowali co dostali, bo 1 zł zarobiony na państwowym stanowisku to nie jeden 1 zł zarobiony na wolnym rynku. Takie podejść wyraźnie mówi, że twoja starość jest lepsza niż moja i zaprzecza idei emerytury. NA starych ludziach kraju nie zbudujesz.
Te kwoty na prostakach nie robią wrażenia. Wystarczy je tylko podać w przeliczeniu na 500+ lub na półlitrówki. Wtedy zaczyna się kalkulacja w tych móżdżkach...
Będziesz cienko pierdział, ty pierdoło z kompleksem Napoleona