Ostoja moralności... Ci co nie mają pojęcia co to słowo oznacza, to jak najbardziej w to wierzą. Pewnie po to, żeby w samemu w swoich niemoralnych żywotach się lepiej poczuć.
Podjechanie samochodem pod bramę i poinformowanie wartownika - nowa definicja "skradania się". Ale najbardziej kuriozalny jest zarzut "zamaskowania" w czasie pandemii.
Ja pamiętam czasy, jak można było palić w knajpach, kawiarniach, a nawet stołówkach w miejscu pracy. I co z tego?