Ja na miejscu kaczora, w roli ministra obsadziłbym swojego kota. Nie ważne, że mógłbym za to stracić władzę i może nawet pójść do pierdla. Ale zobaczyć całą tą łapczywą pisowską bandę, jak w trosce o swoje stołki, musi uzasadniać sensowność zasiadania kota w roli ministra - BEZCENNE !!!
Euro komuchy wprowadziły swój ZIELONY ŁAD, to macie co chcieliście, protesty w całej EU, ale dla antypolskich zdradzieckich mord to wina pisu.