Cieszę się ze jest coś co dalej łączy polityków różnych opcji politycznych w Polsce. Niestety pomaganie Ukrainie w wojnie z kacapem przestało być tym co łączy PIS i PO. Ale przynajmniej żonkile prawaków z PIS i prawaków z PO łączą.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Podejrzewam, że ten po prawej lepszym byłby prezydentem. Nie właziłby Trupowi, Orbanowi i Putinowi do odbytów. I miałby oszczanego dziada w swoim odbycie!
Przemysław Czarnek poczuł się ważny, odkąd Jarosław Kaczyński wybrał go na kandydata PiS na premiera. Od tamtej pory polityk PiS aktywnie się lansuje. Grzmi z mównicy sejmowej, organizuje konferencje i spotkania z wyborcami. Wszystkie te aktywności łączy punkt wspólny – ataki na rząd i Donalda Tuska. Problem w tym, że pozytywnego „efektu Czarnka” póki co próżno szukać. Jest wręcz przeciwnie – Prawo i Sprawiedliwość znalazło się na krawędzi rozpadu. - crowdmedia.pl
Cieszę się ze jest coś co dalej łączy polityków różnych opcji politycznych w Polsce. Niestety pomaganie Ukrainie w wojnie z kacapem przestało być tym co łączy PIS i PO. Ale przynajmniej żonkile prawaków z PIS i prawaków z PO łączą.