Z Ukrainą nie mamy nic wspólnego? Tak, rzeczywiście "nic" - z wyjątkiem historii, granicy, wymiany handlowej, turystycznej itp., a przede wszystkim interesów strategicznych w kontekście Rosji. Ludobójstwo było dokonane przez nacjonalistów ukraińskich i część miejscowej ludności a nie przez "kraj", który wówczas nie istniał, bo przed wojną był podzielony między Polskę (później pod okupacją III Rzeszy) i ZSRR.
Spokojnie, osobnik jest gwarantem, że nic z tego nie wyjdzie, tak jak z ostrołęcką elektrownią. Najważniejszy w tym jest przepływ kasy i w czyjej kieszeni ona wyląduje, kto się wzbogaci i będzie miał się z pyszna. A sama elektrownia to marginalna sprawa.
Ach ci wspaniali Polacy katolicy, pelni milosci dla blizniego...zacofane badziewie wschodniej Europy, zawsze biedni i potrzebujacy pomocy z UE! Polacy to mentalnie ubogi narod, zawsze bedziecie biednymi egoistami!
A ja się pytam, kim jest ten Franciszek który w wieku 84 lat i co najmniej 65 latach posługi odkrywa obłudę i hipokryzję w kościele. A zarazem mu służy ..........
Skoro Rejtanem powiadacie, to koszula powinna byś rozerwana na piersi i okrzyk na ustach: "Po moim trupie!" A ten tutaj jakiś zbytnio ubrany i jakby przysypiał ;)
Odpalenie elektrowni.