Może właśnie po polsku, jeśli się nam miesza. Gdy się mówi o ważnych sprawach warto się pokusić o minimum staranności zamiast szukać później głupawych argumentów.
Nie o parcelę chodzi a o drewno, a z polskiego auta elektrycznego i tak nic nie wyjdzie, zobaczycie sami. Wizerunkowo klapa, pisoskie auto, pisoskie mrzonki.
Nie wnikam czy dyktatury nie lubią tego czy owego, ale tłumaczenie bo przecież coś dociera do połowy świata, jest równie z du*y argumentem, to jakby powiedzieć, żeby gawiedź gó*no wcinała, bo miliony much się nie może mylić. Jestem przeciw wszystkiemu 'państwowemu' 1-kę powinni zakodować i sprzedawać wraz z dekoderami, jak ktoś chce za to płacić, proszę bardzo droga wolna, wolne media to taki oksymo**n, bo koniec końców właściciel wszystkich ten sam...
Pewnie Amerykanie srają ze strachu Ha ha ha ha ha ha