Chyba po raz pierwszy zgadzam się z Terlikowskim. To znamienne, że do niedawna to on robił za katolickiego fanatyka, świętszego od papieża. A tu okazuje się, że w porównaniu z gigantami religijności i intelektu obecnej władzy, Terlikowski to ostoja rozsądku i wyważenia.
Dla tego buce z PiSobory modlili się do id**ty Trumpa.