Tatuś był nie tyle aparatczykiem PZPR, ile esbeckim konfidentem. Donosił na mnóstwo ludzi, był bardzo cennym TW, więc SB roztaczało nad jego synalkiem parasol ochronny. Każdy inny wylądowałby w poprawczaku, a później - w mamrze, a ten nie. Zamiast tego wysłali go na odwyk.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Radziecki zolnierz.. byl atrysta przed poborem.. pierwsze zdjecie pokazuje czlowieka mlodego ktory patrzy na ciebie.. zdjecie po 4 latach pokazuje tego samego mezczyzne.. ktory przez to co widzial na wojnie.. juz nie patrzy na ciebie.. ale patrzy przez ciebie
Eugen Stepanovich Kobytev z wioski Altai Rosja.
Nie klei to się