Drogi Tomaszu on pracuje na to aby zapisać się w historii polskiej polityki. Nie ważne jak byle o nim uczyły się pokolenia. Wali go to że zrujnuje ten kraj , przecież on nie ma potomków. Żaden kolega się nie zgodził na dzieci.
A jak tu się pozbyć zaborcy, z którym przez wieki kolaborowała ogromna większość społeczeństwa? Dopiero w ostatnich latach zaczęli ostro tracić wpływy.
Szczerą prawdę powiedział, tylko wy głąby nic z tego nie zrozumieliście.