Przestałem słuchać jego porannych audycji, nie raz się uśmiałem jak dokopał nie jednemu politykowi na antenie nawet nie raz stwierdziłem że grubo przesadzał , teraz okazuje się ,że to wszystko to było na pokaz, krew człowieka zalewa.
Natura ma to do siebie, że ryż rośnie cyklicznie. Natomiast zasoby węgla (brunatny jest młodszą formą kamiennego) są pozostałością po "latach minionych", ministrant Czarnek to wie. Czas wydobywania zależy nie tyle od wielkości złoża, ale od jego rentowności (zysk).
Nauczono mnie w domu szacunku dla zmarłych. Nie przypuszczałem, że przyjdzie taki czas, kiedy czyjaś śmierć będzie dla mnie świętem i okazją do walnięcia kielicha z radości. Tak mam od lat, kiedy zboczona gnida w sutannie zdycha. Szkoda tylko, że piekło nie istnieje. Szkoda!
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
A to chyba jeden z tych lewaków na Filmweb'ie: "Serio?? I do tego jeszcze cała obsada fremenów to murzyni. Czarni nie żyją na pistyni... Zawsze Fremenów wyobrażałem sobie bardziej jako talibów.", a tu inny "Najgorsze jest to, że nawet gdyby reżyser wybrał samą "białą" obsadę to producenci wybiliby mu to z głowy i nie dali centa na film - właśnie ta za****a poprawność polityczna... A gdzie wolność twórcza? Gdzie licencia poetica? Ciekawe co by się stało gdyby biały aktor miał zagrać np. Martina Luthera Kinga..."
To się kurde zdecydujcie ...
cały kościól to PATOLOGIA