Jest jeden pozytyw tego, że Ci co zostaną błędnie zdiagnozowani przeżyją. Choć zwykle to była wola matki by rodzić i tak... w każdym razie to jest i tak temat zastępczy
bigmarkus stąpasz po cienkim lodzie pisząc ze kasjerki w supermarketach są po zawodówce bądź tylko po podstawówce.
Duża część tych kobiet jak i mężczyzn to ludzie młodzi którzy się uczą i dorabiają by pokryć koszta, jak to napisałeś, ciężkiej nauki i wynajmu mieszkania. Jeśli na 1000 osób jest tylko jedna zakażona to jaka to epidemia? Przy kasie 3 minuty ale na sali sprzedaży 30 minut. I po co tyle nieprzyjemnych epitetów? Ktoś cię obraża?
i jak nie ma jak jest jezus muwi o sadzie ze ci co nie słuzyli ludziom zostaną rzuceni w ogień wieczny i to jest ostrzezenie