A niby jak rząd miał przewidzieć taki efekt zamknięcia granic? Głupek by się domyślił. Gorsze teraz jest to, czego jeszcze rząd się jeszcze nie domyślił.
Won z tym cholerstwem z przestrzeni publicznej . Wczoraj u mnie po kamienicy chodził klecha z swoją pedozabawka i chciał kropic mieszkania woda swiecona żeby nie było wirusa
To kawka nie kruk.