To jest def. z lat 70. XX wieku. Trochę nieaktualna. Wtedy w PL ekologizm oznaczał dyskusję o tym, czy są potrzebne filtry na kominy w hutach i oczyszczalnie ścieków w miastach, a po ulicach jeździły dwusuwy. Potem pojawił się raport "Granice wzrostu" i się zaczęło.
Bedac jednym z "psychicznych"wstrzymuje sie od udzielenia wywiadu, to znaczy od komentarza