W żabce, w której ja jestem kierownikiem, obsługujemy najpierw kupujących, a zawracacze g*tar od paczek czekają z boku aż pani obsłuży wszystkich kupujących. Paczki są na końcu.
Każdy jest Panem swego losu. Każdy może być (teoretycznie) policjantem, żołnierzem itd. Zasady są jasne od samego początku. A potem pretensje to można mieć jedynie do siebie.
dobrze, że pierda nie puściła bo trzeba by było lać od nowa