Taa, tylko zawsze jak jakiś pisiorek odejdzie z urzedu, kilka tygodni później dostaje stołek w zarzadzie spółki skarbu państwa i 6-cyfrową pensję, a po kilku miesiącach zostaje zwolniony i dostaje 7-cyfrową odprawę. Oczywiście wszystko z podatków "lewaków", bo pisowski elektorat na zasiłkach nie pracuje.
Najgorsze jest to że wybory nic nie zmienią. Zmienimy tylko jednych złodziej na drugich lub zostawimy tych samych. I to jest smutne.