To są kamienie migdałkowe (można sobie googlować). Bardzo duzo ludzi to ma i to jest od nich niezależne. Po prostu kieszeń migdałka jest tak skonstruowana że podczas jedzenia odkładają się w nich malutkie kawałki jedzenia i albo wyjdą stosunkowo szybko jako taki biały (brzydko pachnący) kawałek lub jak na filmie zaropieją i nabiorą "mocy" XD
Tak się składa, ze gościu miał z tyłu na siedzeniu dziecko, które zasłabło i musiał się jak najszybciej zatrzymać. A że Nie chciał tamować pasa po którym jechał, to zjechał na pobocze. A jakiś cymbał zrobił w tym momencie fotkę i konfident myśli że karierę zrobi. POLACZKI!!! Nasza mentalność pozostała - żeby tylko innemu dowalić.
Najpierw stół, teraz samochód, co następne.