Dziennikarka pyta bacy "co robi cały dzień". Baca pije. "Baco ale tak nie można. Nas dzieci słuchają. Zamiast 'pije alkohol' niech będzie 'czyta książki'. To co robicie cały dzień?" "Czytam książkę. Potem u sąsiada czytamy kolejne. Kiedy zabraknie książek to u kolejnego sąsiada czytamy rękopisy".
szkoda że w warcie ich nie topią... nasze spoleczenstwo jeszcze zbyt glupie i zbyt chamskie jest jak na takie udogodnienia... ostatnio nawet slyszalem instrukcje jak tym jezdzic za darmo...
Gdzie garnitur, gdzie krawat? Gdzie kompania honorowa?