Zgroza... Ale to nie zawsze jest kwestia "braku klapsów" czy "braku dyscypliny" jako takiej. Być może było tego zbyt dużo i dzieciak odpłaca pięknym za nadobne. Nie wiemy nic o stosunkach panujących w tej rodzinie, pewnym jest natomiast, że nie chciałbym, żeby mój syn po latach w taki sposób mną pogardzał.
Za PO krzyczeliscie ze Niemca kraj oddajemy . A teraz to niby jak to na świecie pisowcy?