Kiedy chodziłem do zawodówki, miałem kumpla ministranta który zawsze w poniedziałek przynosił hajs z niedzielnej tacy. Mieliśmy z nim dobrze bo nam fundował różne frykasy.
Myślałem, że na zdjęciu będzie Pawłowicz. Ale w sumie dobrze, że jej nie było bo chodziło o to by ustąpił wzwód członka a nie o to by facet został impotentem.
A katoliki urażone okładką przedstawiającą jezuska z chu.jem na oczach.