To rzeczywiscie wiocha, ale bardziej mnie wku.... a jak stanowisko dla inwalidów zajmują kierowcy którzy na codzień : jeżdżą na rowerze, ganiają po schodach bez zadyszki bo mają leg*tymację. Potrafią nieźle pyskować jak zwróci im się uwagę na parkingu pod domem, że jego sąsiad bez nogi będzie miał prawdziwy problem.
A gdzie masz informację że to dla niepełnosprawnych? Bardziej dla podciągnięcia roweru, bo nawet i na wózek dziecięcy za wąsko. Jak nie ogarniasz to nie wprowadzaj w bład.
Czy To znaczy że dopłacają jak weźmiesz te kalosze?