obdarzę ich jeszcze wolną wolą, podobnie jak anioły, ale za jej uzywanie taki im wp..l spuszczę, ze się do końca swiata nie pozbieraja. potem utopię razem ze zwierzakami, co mało, że nieśmiertelnej duszy nie mają, więc to jedno gołe zycie to dla nich wszystko, to i niczemu nie winne. a kolesia co od rana do wieczora bakę mi swieci tak dojadę, że pod płotem mało nie zdechnie, w odróżnieniu od jego rodziny, dosć licznej przedtem... no i zakażę jeść bors**a.
Gdzie tu wiocha baranie łby ???