Nie było o co się piłować do kolesia z BMW. Frajer nagrywający, kozak "chodź, chodź" a ja typ z BMW otworzył drzwi to leszcz szybko go ominął i długa. FRAJER !!! Następnym razem jak kogoś zapraszasz w ten sposób, to wysiądź z auta, a nie spie...sz baranie !!!
Kuź..wa. Justyn,już imię oznacza że coś z nim nie halo.