Paweł K. mój sąsiad i były kolega. Typ, który na bank będzie nadal krzywdził dzieci. Pierwszy wyrok w zawiasach nic nie dał. W oczekiwaniu na drugi wyrok nękał swoje ofiary. Na szczęście dostał 7 lat, ale nadal jest księdzem, brak go w jawnym rejestrze pe****lów, a mamusia wysłała do prezydenta list z prośbą o ułaskawienie.
Kastracja tępą zardzewiałą siekierą i przypalenie ogniem kikuta. Jak złodziejom mogli obcinać ręce to dlaczego pe****lom nie można innych "kończyn"?
Kolejne niepokalane poczęcie? I na dodatek dziewicą pewnie była...