E tam, Szydło. Pamiętam potężną panią Kopacz - marionetkę Herr Tuska, "Kaszuba z doświadczeniami polskimi", który teraz sam w każdej sprawie konsultuje się z alkoholikiem Junkerem i niejają Frau Merkel... w zasadzie nie wiem nawet czemu, bo nie jest jego zwierzchnikiem.
To teraz o kajzerce. Od Kajzera :)