Oj tam zaraz afera. W Polsce mamy człowieka, który jest doktorem ekonomii, prowadzi własny biznes, który przynosi straty i spóźnia się ze składaniem zeznań finansowych partii, a chce zostać ministrem finansów
Ale ogólnie po co nam takie tetryki na takich stanowiskach i funkcjach, jak oni mają problemy z wielona sprawami. Siedzieć na du**e na działce, wakacjach, rybach itd. A jak nie to szpadlem po du**e na górce i poszedł....
To ten Landlord Żurek co przebił w ilości domów i działek Obsrajdka i Morawieckiego i to z pensji biednego sędziego? A tacy biedni ci sędziowie.