Powstanie ruchu antyszczepionkowego ma w zasadzie jedną przyczynę. Żyjemy bogato, dostatnio i długo. Pomór wśród dzieci skończył się mniej więcej 60 lat temu. Nawet jeśli ktoś przeczyta jak było, nie CZUJE tego. Naigrywamy się ze sztywnych procedur medycznych, oskarżamy lekarzy o głupotę, a zmniejszenia liczby chorób dopatrujemy li tylko w wyższym standarcie życia. Wystarczyłoby znieść obowiązkowe szczepienia, uczynić je płatnymi i za pięć lat, dochodziłoby do szturmów na magazyny szczepionek. Skala protestów społecznych na rzecz darmowych szczepień, byłaby ogromna.
Kinga powinna podetrzeć, jak Grzesiowi. A nie, Grzesiowi wchodzi bez wazeliny.