Izolacjonizm poodrodzeniowy. Kultywuje przywiązanie do "chowu wsobnego" i zwierzchnictwo kościoła w rezultacie naród staje się nieefektywny, zacofany i zabobonny. Niektóre postulaty oczywiście szlachetne. Takie pomieszanie gó**a z malinami. Czym tu się ekscytować?
Bo kiedyś byłeś przyjacielem a teraz sk*****lem?