★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
To się nazywa dewotyzacja (czyli traktoryzacja), czyli katolickie walcowanie mózgów polskiego społeczeństwa na zlecenie katolickich pe****lów w funkcji biskupów.
Kiedyś miałem takiego kierownika, Piotrek wielki krzyż na szyki nosił biblię już pój godziny przed wyjazdem w busie czytał, na mitingi chodził... Jak przyszło do dmuchania też był najlepszy 1,48w wydychanym
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
W mieście dzisiaj dzień zwycięstwa W mieście noc szaleństwa Defilują tłuste generały Panny topią się w rumieńcach Orkiestra marsza gra na rynku Dzwony w kościołach Tylko chłopców tutaj nie ma Urosły na nich zioła Ich imiona z grobów Deszcz pozmywał Deszcz zły handlarz Obłęd się nazywa (pidzama porno - chlopcy ida na wojne)
To się nazywa dewotyzacja (czyli traktoryzacja), czyli katolickie walcowanie mózgów polskiego społeczeństwa na zlecenie katolickich pe****lów w funkcji biskupów.