Nie rozumiem oburzenia. Myślicie, że z przestępcami da się normalnie rozmawiać. Dla większości z nich to jest normalny język i takim trzeba się z nimi porozumiewać. Wy myślicie, że taki trol przyznaje się do wszystkiego od tak, sam z siebie. Pewnie, że fajnie by to brzmiało jakby policjant ładnie się odzywał, dzień dobry, czy może szanowny Pan popełnił to przestępstwo? Ja Pana proszę, niech Pan się przyzna... Aha, nie przyznaje się Pan, czyli jest Pan niewinny. To przepraszam, jest Pan wolny... !!!!!!
Ludzi spotkało nieszczęście. To jest wiocha?!