Pomysł sprytny. Szkoda, że podczas ostatniego maratonu w Gdańsku nie zastosowano podobnego. A przy okazji rzuca się w oczy ten sam problem co u nas - spacerowicze na maratonach. Idzie taki 2km/h, ale "ukończył maraton!!!jedenjeden".
Bezstresowe wychowanie bydlaka.
Za moich czasów szczenięcych podjechała by psiarnia s**ą, wiebała mu parę pasztetowych przez plecy i skamlał by je***y jak guwniaż błagając o litość. A tak to ma wszystko w du**e ....początek drogi do kryminału bo wcześniej czy później cos przeskrobie czując sie bezkarnie....
Poje***y kraj w którym czarne kruki rządzą w sejmie gębą Jarka
Pomysł sprytny. Szkoda, że podczas ostatniego maratonu w Gdańsku nie zastosowano podobnego. A przy okazji rzuca się w oczy ten sam problem co u nas - spacerowicze na maratonach. Idzie taki 2km/h, ale "ukończył maraton!!!jedenjeden".