Bydło to bydło nie ważne czy będzie podcierało się złotym papierem toaletowym albo robiło serwetki z diamentami. Z nich dzicz nie wyrosła i nie wyrośnie i mentalnie nadal są na pustyni ze swoim wielbłądem.
O widzę, że grenadierzy są rozbrojeni, proponuję dać im misie lub inne przytulanki. Współczuję im, bo rząd każe im narażać własne życie bez możliwości obrony.
Bo jest u siebie!