Po co komu te skakanie na bungii? To już lepiej skoczyć na spadochronie. To może się komuś przydać gdy będzie trzeba wyskoczyć ze spadającego samolotu. Bo po treningu to jako pierwszy łapinie jedyny spadochron i wyskoczy. Ale na co komu trening w skakaniu na bungie?
Dać dziecku fajerwerki do ręki to gorszę niż dać mu browara do ręki. Bo browara spróbuje poczuje gorycz wypluje i wywali. A fajerwerkami podpali domy sąsiadom, poblskiie samochody i ludzi.
I tym oto sposobem Konfederacja, PIS oraz Batyr straciliby 90% własnego elektoratu. Już podczas rewolucji bolszewickiej wiedzieli, że pijany naród to posłuszny naród. Mniej się awanturował
Po co komu te skakanie na bungii? To już lepiej skoczyć na spadochronie. To może się komuś przydać gdy będzie trzeba wyskoczyć ze spadającego samolotu. Bo po treningu to jako pierwszy łapinie jedyny spadochron i wyskoczy. Ale na co komu trening w skakaniu na bungie?