Czytam te Wasze komentarze i jeszcze się dziwię, że nie wszyscy zrozumieli że w Polsce jest bieda i czasy są ciężkie. Gdyby naród lepiej zarabiał to takie sceny by się w sklepach nie działy. Chciałbym zobaczyć Rostowskiego, jak z pensją 1200 złotych na rękę idzie i kupuje dziecku kurtkę w sklepie firmowym.
dostali by po milionie w kiechtę też by im się w d**ach poprzewracało.A na razie brawo nasi .Zero wiochy.